Ciekawe teksty dziennikarskie

Oskarowe problemy

by on wrz.26, 2010, under TRUE


W ostatnich tygodniach mimo wyczerpującej walki ze zdecydowanie za krótką dobą udało się mi zdobyć łupy wojenne w postaci kilku wolnych godzin. Poświęciłem je na obejrzenie produkcji nominowanych i oskarowanych w 2010. Powód był prosty. Od około pół roku obejrzałem jeden, może dwa filmy fabularne. Ze wsi nie jestem i chamstwa nie zniesę dlatego też aby nie być „w plecy” z tym co wyprawia Amerykańska Akademia Filmowa uznałem że rzecz jest warta najwyższego priorytetu … Dobra. Powiem bez ogródek : chciałem sprawdzić czy to tylko nam gorzej…

Avatara miałem już szczęśliwie za sobą. Odkrycie trzeciego wymiaru przez Hollywood potwierdziło prawdę o tym iż rzeczywiście Bóg stworzył świat choć zrobił to pod dyktando radzieckich naukowców. Jako dzieciak miałem ‘ruską zabawkę’ w którą patrzyło się i widziało w niej bajki w formule 3D choć wówczas nazywało się to jakoś śmieszniej. Obrazy były statyczne a mechanizm przewijania jak można domyślić się był biomechaniczny. W każdym razie w owym czasie zabawka stanowiła niepodważalną nowość budującą szczery podziw dla bardzo-blisko-wschodniej myśli technicznej. Pamiętam jak dziś że wierzyłem w rozwój tej technologii. Wierzyłem głównie w to że wreszcie szlag trafi te niebiesko-czerwone kontury które widzi się nawet wtedy gdy człowiek bardzo wysila się aby widzieć trójwymiarowo. To co zobaczyłem w Multikinie przeraziło mnie. „Kilka dziesięcioleci i nic ???” – pomyślałem surowo o Ameryce. Rozejrzałem się jednak dokoła i widząc może kilka setek ludzi tępo wlepiających wzrok w ekran uznałem że przecież nie wszyscy musieli żyć w komunie… Postanowiłem przyjąć rzecz tak jak opisywano ją w mediach. Po kilkudziesięciu minutach gdzieś pośród pędzących na złamanie karków mało wymyślnych i słabo zanimowanych stworów zacząłem dostrzegać coś więcej. „Tubylcy, mocarstwa, poszukiwanie złóż, udawana przyjaźń, wyzysk, konflikt zbrojny, bezwzględne prawa rynku…” Niezłe… Irak, Afganistan, Iran jako tło… trafione w punkt. Dzicy i mało piękni są w gruncie rzeczy dobrzy, wredni i pazerni biali … niszczenie kultur – realnie dla zysku a oficjalnie dla pokoju, edukacji i demokracji… Kto wie, może coś takiego dziś kształtuje młode umysły? Avatar OK – brzmiała moja ocena.

Dystrykt 9. Właśnie dlatego że o kosmitach! Wydarzenia pod krzyżem osiągały swój złoty okres więc tylko kosmici. Dystrykt polecam wszystkim. Świetnie kręcony „z ręki” obraz kojarzący się z relacjami Reutersa czy BBC, akcja tak szybka że nie sposób odwrócić wzroku. Widok natychmiast skojarzyłem z filmem o Haitańskim raperze 2Pacu. Getta, mieszkańcy traktowani jak bydło, przestępczość, policja lepiej wyposażona niż brygada pancerna GROM (o ile taka istnieje). Obrońcy praw i przeciwnicy integracji. Potwory kosmiczne jak zwykle dobre choć zdeprawowane nędzą i marginalizacją. Biali sku…syny, będący w stanie przejrzeć na oczy dopiero gdy znajdą się w podobnej sytuacji. Przesiedlenia do kolejnych obozów, dyskryminacja, wykluczenia, związki mieszkańców gett a światem przestępczymi… Film wart Oskara.

Hurt Locker. Miałem opory „Co kobieta może wiedzieć o zabijaniu ?” – zapytałby Boguś Linda dowiedziawszy się że reżyserem jest płeć piękna. Jednak nie. Kolejny film kręcony jak dokument. Chyba prawdziwy Bagdad. Realizm porażający. Nudna praca saperów staje się fascynującą. Brudny kontakt z „tubylcami”, stan zagrożenia, kilka pomysłów dla domowych producentów bomb, różne charaktery, niezłe teksty. Zupełnie nie „babski” film. Na Oskara zasłużyło ok.85%. Koniec rozczarowujący – przynajmniej dla mnie choć wiem że filmy tworzone ze wsparciem US Army są przez armię cenzurowane. Wycinane lub zmieniane są sceny które ukazują w złym świetle „amerykańskiego żołnierza nie zdolnego do czynów nikczemnych”. Gloryfikacja pojeba – tak ujałbym wniosek finalny, jednak jako współczesna wojna, film zbliżający do życia „tam”… bardzo dobry.

Nie będę wymieniał wszystkich. Dziś gdy spoglądam na okładki zdobywców Oskarów widzę coś co napawa optymizmem. AAF nie umarła, nie zdziczała. Ma misję i ją realizuje. Nagradza filmy niosące „coś więcej”. Skolimowski ma wielkie szanse.
Każdy nagrodzony film niesie inny przekaz i to jest chyba klucz do sukcesu. Swojego czasu Katyń Wajdy niósł polską pamięć historyczną – teraz rozumiem dlaczego nie został nagrodzony. Nie wnosił właściwie niczego wartościowego dla współczesności. Durne Bękarty Wojny Tarantino (obejrzałem około 15 min) wskazuje stale obecny problem nierozliczenia się z holokaustem. , W chmurach – bezrobocie, zwolnienia z pracy,marzenia, młodzi, starzy - to wszystko jest o czymś, o czymś co dotyczy rozwydrzonego społeczeństwa także tego które rajcują harce pod krzyżem.

Ostatni film, nominowany ‘w kategorii’ „Najlepszy film zagraniczny” : Prorok. Niezły, z finałem nie do przewidzenia. Brutalny i realistyczny obraz francuskiego pierdla. Bardzo podobnego do naszego, podobne techniki przemytu, brutalność i współpraca z „klawiszami” lecz zamiast prostych form „Ludzie vs frajerzy” mamy „mafie i gangi narodowościowe”. Przekaz : (problemy resocjalizacji)
Wybaczcie że zmienię teraz całkowicie temat ale chcę nawiązać do burzliwej debaty na temat homoseksualizmu :

-Jaki stosunek do homoseksualizmu powinien mieć koleś który w pierdlu został (przepraszam za formę) wydupczony przez niehomoseksualistę w pupę ?


Źródło: Oskarowe problemy


Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Blogroll

A few highly recommended websites...

    nowe budowlane ogłoszenia budownictwo wiejska agroturystyka ekologiczna wielkoformatowe wydruki Lublin kolorowe dobry sklep pszczelarski oferuje miodarki myjnia lublin szklane znicze zalewane katalog stron najlepsze miód i zdrowe