Najpierw wygrać potem myśleć
by admin on wrz.30, 2010, under TRUE
Niekiedy zdarzało się mi nie mieć konkretnego pomysłu na wątek. Istniał temat i brakowało jedynie rozwiązania. Ufny we własne siły i skuteczność dedukcji organizowałem dostępne fakty licząc na to że „złoty środek” wyłoni się w trakcie pisania. Niestety, od pewnego czasu ta metoda nie działa. Szukając przyczyn natrafiłem na pewną podpowiedź : Jeżeli dociekania oparte zostaną na błędnym założeniu to wnioski będą wadliwe. J.K.Bielecki stwierdził niedawno iż wszystkie tematy są polityczne. Trudno to zaakceptować i ale czy żyje w Polsce choć jedna osoba którą interesuje np. ‘prawda o Smoleńsku’ nie wskazująca winnych ?
Dopalacze…. Dlaczego natychmiast „Walka” ? Walka z czym konkretnie ? Z prawem dorosłych obywateli do wyboru sposobów czerpania uciechy z życia ? Co mnie właściwie obchodzi to że 13 latek pod wpływem dopalaczy coś tam zmajstrował czy targnął się na życie ? Dziesiątki tysięcy trzynastolatków popełnia różne przewiny pod wpływem alkoholu, chorób psychicznych, rodziny, burz hormonalnych, szkoły czy znajomych. W trakcie imprezowania używają pistoletów z barku taty, noży z kuchni, sznurków z balkonu i nożyczek z apteczki. Pozamykać punkty sprzedaży noży na podstawie statystki zabójstw dokonanych z ich użyciem ?
Podstawowe pytanie brzmi : kto dostarcza nieletnim dopalaczy z pełną świadomością tego iż 13-to latek nie zamierza kolekcjonować Tajfuna i nie jest specjalnie zainteresowany religią ? Winni są dorośli lub sprzedawcy. Czy ktoś jednak wpadł kiedyś na pomysł zamykania sklepów chemicznych oferujących butarpren, rozpuszczalniki i inne ekstra odżywki dlatego iż jeden z drugim postanowił skorzystać z dodatkowych opcji farby nitro ? Przyjmijmy że dopalacze w przypadku spożycia są środkami niebezpiecznymi dla zdrowia lub mogą przyczyniać się do zaburzeń świadomości skutkujących naruszaniem ładu i bezpieczeństwa publicznego. Co należałoby zrobić ? To co czyni się wobec handlarza dynamitem : Katalogować odbiorców, na produktach zamieszczać stosowną informację „chronić przed dziećmi” i np. wprowadzić nakaz stosowania zamknięcia utrudniające dostęp małoletnich.
Uganianie się polityków za coraz nowszym składem chemicznym to obłęd. Władza ośmiesza się, ukazuje swoją nieudolność. Oczywiście że blokowanie emisji nowych środków na czas zbadania składu może utrudnić życie królowi Dopalaczy ale to dziecinada gdyż jakaś ilość substancji nadal będzie w obiegu. Czemu służyć miałoby zamknięcie sklepów ? Temu że zainteresowani wrócą do tradycyjnych źródeł w półświatku, aptekach, szpitalach, sklepach chemicznych, lasach, sklepach monopolowych, kioskach ? Tak, tak. Statystyka wykroczeń pod wpływem alkoholu powinna w ramach sprawiedliwości już dawno spowodować zamknięcie gorzelni i punktów obrotu trunkami.
Państwo czerpie milionowe dochody odebrane realnie przestępcom. Już sam ten fakt daje do myślenia. Powiem Wam szczerze. Kiedy w moim mieście powstał pierwszy sklep DOPALACZY przechodząc obok pomyślałem :
- Choroba, kto by pomyślał ? Demokracja, chcesz kupujesz , nie chcesz – nie kupujesz. Całkiem miło.
Moja reakcja nie była spaczona ideową zapiekłością i chęcią uzdrawiania ludzi na siłę. To było dobre w komunie. Nie uważam oczywiście demokracji za otwarcie na wszystkie skandalizujące treści w wersji full ale nie zamierzam zamykać sex shopów czy agencji towarzyskich tylko dlatego iż stare dewotki uważają iż te przybytki wypaczają dzieci. Co u licha dzieci robić miałyby w sex shopie ? Co u licha dzieci robią w sklepach Dopalaczy ? Narkomania ? Problemy leczenia ? Właśnie niedawno okazało się że leczenie palaczy pochłania 4 mld zł gdy wpływ z akcyzy nałożonej na wyroby tytoniowe wynosi … 15 mld zł rocznie ! Ustalić w chorobę podatek od handlu substancjami niebezpiecznymi i oddłużyć szpitale.
Wkurza mnie to polskie obnośne współczucie, hipokryzja i medialna szlachetność. Czy ktoś widział na oczy narkomana ? Ja widziałem ich setki i żaden nie był nieszczęśliwy. Większość zrywała z używkami odkrywając zgubny wpływ na zdrowie, poznając życiową partnerkę, zdobywając pracę. Z tego wyrasta się po prostu, przestaje to kręcić. Kogo natomiast można spotkać w ośrodkach ? 80% to ludzie skierowani na leczenie przymusowo (pod naciskiem żon, szefów, sądów), ‘urlopowicze’ którzy chcą na jakiś czas odetchnąć od towaru, ludzie ukrywający się przed wierzycielami, komornikami, bezdomni szukający darmowej miski i dachu nad głową. Narkomania jest wyborem i luksusem. Litowanie się nad egoistami dbającymi wyłącznie o własną przyjemność jest nieporozumieniem. O nałogach lubią mówić psychologowie którzy dzięki temu mogą liczyć na kolejki w swoich gabinetach. Nieraz gdy widzę alkoholika który robi ze swojego pijaństwa ciężki problem mam ochotę sprzedać mu kopa w dupę.
Skutki uboczne spożycia narkotyków liczyć należy głównie w ilości szkód które narkoman (także alkoholik i palacz) wyrządza swemu otoczeniu. Otoczenie wbrew pozorom wykazuje niezwykłą uczynność w pogłębianiu „psychoz” gdyż dysponuje całkowicie spaczonym obrazem narkomana. Obrazem stworzonym przez polskie filmy z okresu moralnego niepokoju, przez kościół, przez dewoty, przez polityków którzy uznali że można na temacie zrobić interes i przez medialnych ekspertów którzy przeczytali dwie książki w temacie. Młodzi ludzie demaskują tą obłudę i ideowo ją ignorują a kiedy zauważają problem brakuje im już kilku zębów, odczuwają nieuzasadnione lęki a życiowy partner nie chce ich znać.
Temat narkotyków stał się tematem politycznym a polityka wypaczy obraz wszelkich rzeczy do których się zbliży. Dzieje się tak dlatego iż dla większości „ludzi na urzędzie” POLITYKA jest synonimem walki. Warto przypomnieć że polityka to również dyplomacja wymagająca niekiedy zwykłej szczerości a co „gorsze” uczciwości. Gdyby politycy podobną energię którą wkładają w napieprzanie się sztachetami z gwoździem włożyli w zapewnienie ludziom także innych środków samorealizacji niż tanie wino i „tajfuny” byłoby zdecydowanie lepiej.
„Walka o Smoleńsk” jest podobnym cyrkiem. Spójrzmy na rzecz inaczej : Dlaczego kancelaria prezydenta nie zorganizowała hotelu w Smoleńsku dzień przed wizytą tylko czekała na ostatnią chwilę a dodatkowo sam „szef” spóźnił się o godzinę ? Czy takie działanie ma coś wspólnego z cywilizowanymi normami ? Zawiodła logistyka a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to iż organizatorzy wychowali się na wizytach u sąsiadów w kamienicy a nie sprawach nieco wyższego statusu. Dlaczego kancelaria prezydenta nie zleciła organizacji imprezy MSZ-owi ? Jak byk wyłania się główny winny którym jest „brak kompetencji” a nie konkretna osoba. Brak kompetencji który jest nadal normą. Normą którą wytworzyła zasada : „Najpierw wygrać potem myśleć”.
Źródło: Najpierw wygrać potem myśleć