Geje i Durczok moralista
by admin on wrz.24, 2010, under TRUE
Na co właściwie liczył Durczok sugerując jedyny słuszny odbiór materiału na temat wypowiedzi minister Radziszewskiej w „Dzień dobry TVN” ? Trzeba mieć nie lada tupet aby potraktować widzów jak podekranowe karły którym należą się dodatkowe lekcje moralności i to moralności jedynej w oczach dziennikarza właściwej. Być może Durczok zdawał sobie sprawę z tego że bez odpowiedniego wstępu nikt nie dostrzegłby potworności czynu dokonanego przez panią minister ale z ręką na sercu przyznaję że tak ze wstępem jak i bez niego nie zauważyłem i nie zauważyłbym niczego szczególnie zdrożnego.
Specjalnie obejrzałem powtórkę programu aby poznać dokładny przebieg rozmowy i przyznam że gdybym nie został ostrzeżony o tym w którym momencie dokonuje się zbrodnia nie zwróciłbym na nią uwagi. Wydało się mi całkowicie naturalne to że gej broni praw gejów co w naszym kraju jest pozytywną nowością ( dotychczas reprezentantem wszelkich mniejszości był poseł Wunderlich a co za tym idzie rodziło się zasadne podejrzenie o to czy m.in w paradach gejów uczestniczy choć jeden gej). Po programie minister Radziszewska przyznała iż popełniła bez premedytacji gafę i przeprosiła. O ile bez szczególnego wysiłku jestem w stanie zrozumieć okoliczności sprzyjające niefortunnej wypowiedzi to nie byłem w stanie zrozumieć tego co zrobił Durczok nadając sprawie (w mojej ocenie) nieadekwatnego do rangi występku rozgłosu.
Zacząłem coś chwytać przeglądając doniesienia wyświetlające się w Google po wpisaniu hasła Radziszewska. Zdziwiło mnie to iż większość wyników wyszukiwania posiadało wsteczną datę. Czyżby burza rozpoczęła się wcześniej ? Na to wygląda. Okazało się że minister była autorem wypowiedzi dotyczącej zatrudnienia lesbijek w szkołach katolickich a dokładnie zgody na to aby władze takich uczelni mogły decydować o tym kogo zatrudniają. Wg. oponentów E.Radziszewskiej osoby homoseksualne powinny posiadać prawo dostać pracę w takich przybytkach.
Przepraszam bardzo, skąd władze uczelni miałyby posiadać wiedzę n/t orientacji seksualnej składającego CV ? Skoro mamy szanować sferę prywatnych przekonań nikt nie powinien wiedzieć o tym czy ktoś jest czy nie jest gejem, Żydem czy przedstawicielem innej mniejszości.
Środowiska lewicowe i gejowskie przechodzą same siebie. Dokonują tego samego do czego zmierzali walczący z antysemityzmem żydowscy aktywiści. Uznali oni mniej więcej iż każdy film wojenny pozbawiony wzmianki o holokauście jest przekłamaniem historii. Jednym słowem każdy heteroseksualny pornol powinien zawierać elementy homoseksualne i każda komedia romantyczna również. Czy nie mijamy w takim przypadku wąskiej granicy tolerancji ? Tolerancja powinna być obustronna.
W jakimś mieście czy parku w Europie zakazano wylewnego eksponowania uczuć. Nie ze względów religijnych czy politycznych. Argumentem władz było to iż osobom samotnym może taki widok wyrządzać zwykłą przykrość. Publiczna ekspozycja uniesień raczej nie wpływała na ich siłę. Dysponujemy niezliczoną ilością miejsc w których możemy wyznawać sobie miłość. Czy koniecznie namiętnemu obłapianiu mają służyć autobusy miejskie ? Czy w klubach gejowskich mamy żeński striptease ? Wolnoć Tomku w swoim domku. Pod kołdrą róbta co chceta. We własnym domu palcie trawkę i klnijcie. Miejsca publiczne niech jednak pozostaną wolne. Wg. mnie lewica strzela sobie w stopę wszczynając ‘homoseksualną rewolucję’ a jednocześnie domagając się usunięcia krzyży z miejsc publicznych. Albo jedno albo drugie.
Osobiście uważam że wielkim błędem było wprowadzenie tematu homoseksualizmu do debaty publicznej. Owocem tego działania stało się to iż zamiast poznawać gejów ‘face to face’ zaczęliśmy mówić o nich jako „O NICH”. Geje nie pojawili się wraz z XXI w. Oni byli wśród nas. Znam dwóch zadeklarowanych przedstawicieli tej preferencji i nic do nich nie mam. Nie mam nic do nich gdyż poznałem ich jako ludzi a nie telewizyjno-polityczne zjawisko starające się coś mi narzucać. Jestem za prawną ochroną tych którzy są napastowani przez oszołomów z zasklepionymi mózgami ale nie za tym aby zając decydował o menu wilków (np.dokładając im obowiązkowe pół kilo marchewki na głowę dziennie).
Integracja czy tolerancja nie są zjawiskami które można narzucić odgórnie – prawnie. Kościół starał się w tej materii coś ugrać i dziś zbiera plon w postaci poważnego spadku zaufania i niskiej społecznej świadomości religijnej. Zamiast nakazywać ludziom miłość pozwolić im zrozumieć dlaczego mają kochać. Większa praca ? Większa, a co gorsze bardzo czasochłonna, znacznie dłuższa niż kadencja lewicy.
Źródło: Geje i Durczok moralista